Artykuł sponsorowany

Jakie obowiązki przejmuje pośrednik, a co nadal zostaje po stronie polskiej firmy przy imporcie z Chin

Jakie obowiązki przejmuje pośrednik, a co nadal zostaje po stronie polskiej firmy przy imporcie z Chin

Polska firma planująca sprowadzanie towarów z Azji często staje przed dylematem dotyczącym budowy własnego zaplecza operacyjnego. Zatrudnienie zespołu do spraw zakupów międzynarodowych oraz organizacja działu logistyki generują wysokie koszty stałe. Dodatkową barierę tworzą różnice kulturowe, odległość i skomplikowane procedury celne. W takiej sytuacji przedsiębiorcy chętnie decydują się na model importu na zlecenie. To rozwiązanie pozwala przekazać obsługę całego łańcucha dostaw zewnętrznym ekspertom. Zleceniodawca zachowuje pełną kontrolę nad parametrami produktu, nie angażując się jednocześnie w bezpośrednie kontakty z azjatyckimi fabrykami. Taki podział kompetencji znacząco skraca czas potrzebny na realizację pierwszego zamówienia.

Podział ról podczas weryfikacji dostawców i negocjacji handlowych

Zanim rozpocznie się produkcja, niezbędne jest precyzyjne określenie specyfikacji technicznej. Klient definiuje parametry produktu, oczekiwaną ilość, docelową cenę jednostkową oraz preferowane terminy dostaw. Następnie zewnętrzny partner przejmuje etap wyszukiwania producentów na azjatyckich platformach hurtowych, takich jak 1688.com czy Alibaba. Odpowiednia weryfikacja obejmuje sprawdzenie licencji eksportowych, zdolności produkcyjnych oraz opinii o danym zakładzie. Po wytypowaniu odpowiednich zakładów rozpoczynają się negocjacje warunków handlowych. Obejmują one ustalenie ostatecznej ceny, minimalnej wielkości zamówienia oraz dokładnego harmonogramu prac.

Kwestia rozliczeń zależy od przyjętego modelu współpracy. Jeśli pośrednik działa jako bezpośredni importer, który następnie odsprzedaje towar polskiemu zamawiającemu, wystawia on krajową fakturę VAT za dostarczone produkty. W tym scenariuszu klient księguje całą operację identycznie jak standardowy zakup w Polsce. Eliminuje to konieczność bezpośredniego transferu środków do chińskiego dostawcy i chroni przed wahaniami kursów walut. Jeżeli natomiast agencja świadczy wyłącznie usługi pośrednictwa i doradztwa, fakturuje jedynie swoje działania, a sam towar opłaca zamawiający. Zastosowanie modelu z odsprzedażą całkowicie oddziela przedsiębiorcę od zagranicznych formalności finansowych.

Łańcuch logistyczny, odprawa celna i odpowiedzialność zamawiającego

Kompleksowa firma importowa koordynuje cały proces produkcyjny od momentu wpłaty zaliczki aż po dostawę do magazynu docelowego. Kluczowym elementem tego etapu jest przeprowadzenie audytu fabryki oraz fizycznej inspekcji towaru przed jego załadunkiem do kontenera. Pozytywny wynik kontroli warunkuje uregulowanie końcowej płatności. Następnie organizowany jest transport morski, kolejowy lub lotniczy. Gdy ładunek dotrze do Europy, rozpoczyna się procedura dopuszczenia do obrotu.

Obowiązek posiadania numeru EORI oraz składania zgłoszeń celnych zależy od ustaleń między stronami. Jeżeli zamawiający występuje formalnie jako importer, musi posiadać aktywny numer EORI, a agencja działa wówczas jako jego przedstawiciel celny. W wariancie, w którym pośrednik kupuje towar na siebie, przejmuje wszelkie relacje z urzędem celno-skarbowym. Po stronie eksperta leży wtedy skompletowanie dokumentacji, w tym faktury handlowej, listu przewozowego oraz specyfikacji pakunkowej. Należy pamiętać, że dokumenty zgodności wymagane dla produktu zależą od jego specyfiki. Przykładowo, deklaracja zgodności CE obowiązuje wyłącznie wybrane grupy asortymentowe, takie jak elektronika, zabawki czy maszyny, a nie każdą dostawę przekraczającą granicę.

Mimo przekazania operacyjnej części procesu, ostateczne decyzje strategiczne pozostają po stronie klienta. Zamawiający musi zaakceptować próbki przed uruchomieniem masowej produkcji oraz zatwierdzić raport z inspekcji jakościowej. Bez jego wyraźnej zgody towar nie wyrusza w drogę do Europy.

Korzystanie z zewnętrznego wsparcia sprawdza się szczególnie w przypadku pierwszych transakcji z rynkiem azjatyckim. Brak doświadczenia w weryfikacji dalekowschodnich kontrahentów często prowadzi do kosztownych błędów jakościowych. Takie podejście wybierają również firmy, które sprowadzają asortyment nieregularnie i nie chcą inwestować w stały dział zakupów. Delegowanie tych zadań pozwala skupić zasoby przedsiębiorstwa na marketingu, sprzedaży i budowaniu relacji z odbiorcami końcowymi na rynku lokalnym.

Główną wartością tego modelu jest ograniczenie liczby zaangażowanych pośredników oraz punktów ryzyka w łańcuchu dostaw. Przedsiębiorstwo importowe weryfikuje zakład na miejscu, minimalizując zagrożenia wynikające z bariery językowej i różnic prawnych. Marka Primot w swojej codziennej praktyce operacyjnej łączy proces poszukiwania dostawców z pełną obsługą spedycyjno-celną. Integracja tych obszarów w ramach jednego zlecenia sprawia, że towar trafia bezpiecznie do magazynu, a cała dokumentacja pozostaje w pełni uporządkowana.